Witamy na Filantropia.lt

„Trzeba istnieć dla drugiego człowieka, aby móc istnieć dla samego siebie” (L.Lavelle)
  • Follow us on Facebook
  • Follow us on Twitter
  • Follow us on Instagram
O Stowarzyszeniu

Stowarzyszenie Dobroczynne „Filantropia plus” powstała w Wilnie pod koniec 2008 roku. O jej powstaniu zadecydowało pragnienie pomocy dzieciom z rodzin ryzyka socjalnego oraz niezamożnych wielodzietnych. Nie wszystkie dzieci można zabrać do państwowych domów dziecka – gdzie by były odpowiednio ubrane, nakarmione, miały czyste łóżeczka. Dzieci w rodzinach asocjalnych takich „rozkoszy” nie mają. Czasem przeżywają na co dzień horror pod względem psychologicznym i fizycznym, często są zwyczajnie głodne… Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że w rejonie wileńskim podobnych rodzin jest ponad 200, rośnie w nich blisko 600 dzieci. Nikt się raczej nie troszczy o to, czy coś jadły, czy mają ciepłe ubranka, pomijając już zasady podstawowej higieny lub czystości…

 

A przecież te dzieci nie są winne, że się urodzily w takiej, a nie innej rodzinie, że nie były planowane i z miłością oczekiwane, że są potrzebne swoim rodzicom ze względu na zasiłek raczej, że nie mają wspaniałego, szczęśliwego dzieciństwa, że są zdane na taki los. Wierzymy jednak, że gdyby dać im szansę wybrnąć z tego środowiska – wcale nie muszą powtórzyć losu rodziców.

 

„Filantropia plus” być może nie zmieni świata, ale pragnie go chociaż trochę umilić, ulżyć, urozmaicić tym biednym dzieciom z rodzin asocjalnych. Dlatego poprzez organizację wyjazdów, świąt, wakacji – dajemy im szansę poznać inny, lepszy świat, staramy się, aby się poczuli szczególni, kochani, niezapomnieni, pragniemy nauczyć je marzyć…

 

Ci co zaznali miłości i dobroci – będą umieli nią się dzielić. Wierzymy więc, że chociaż część tych dzieci – dzięki naszym działaniom – zechce żyć inaczej, lepiej, treściwiej.

 

Pracujemy na zasadzie wolontariatu – dlatego każdy może zawsze do nas dołączyć, podzielić się swoim pomysłem, pracą, wesprzeć nasze akcje rzeczowo lub materialnie. Będziemy też niezmiernie wdzięczni za skierowanie swego 2% podatku na naszą dobroczynność.

P5310031_600x450
Nas wspierają
WP-logo
vrsa-logo1
tygodnik
senat
polskidom
mylida-logo
accenture-logo
logo-SPOTKANIA-nieb1
logo-radio-znad-wilii11
logo-PPnW
Logo_Ambasada_RP_w_Wilnie
kurier
Działalność

(PL) Dzień dziecka 2012

Stowarzyszenie Dobroczynne „Filantropia plus współpracując z wydziałem ochrony praw dziecka rejonu wileńskiego już po raz kolejny z okazji Dnia Dziecka zorganizowało imprezę dla dzieci z rodzin niezamożnych oraz aspołecznych. W tym roku udział wzięły dzieci z gmin Rzesza, Niemenczyn (wiejska), Bezdany oraz Mickuny, ogółem 41 dziecko. Dzieci miały okazję na scenie Domu Kultury Polskiej w Wilnie obejrzeć spektakl „Tymoteusz wśród ptaków” Teatru „Maska” z Rzeszowa. Później w holu DKP personarze bajkowi Karlsson oraz Pipi Pończoszanka bawiły się z dziećmi. Były to gry, sztafety, zabawy z balonami. Pipi rozmalowywała dziecięce buźki, ktore zamieniały się w kotków, piratów…  Po zabawie na dzieci czekał obiad w picerii, każde dziecko dostało słodki prezencik.

Organizatorzy dziękują administracji samorządu rejonu wileńskiego za sfinansowanie autokaru, dyrekcji DKP za udostępnienie sali na zabawę, a przede wszystkim pracownikom gmin za poświęcony wolny czas, zorganizowanie dzieci i opiekę nad nimi.

Kowno 2011

IMGP1751

Niezapomniana nagroda

Z okazji Międzynarodowego Dnia Rodziny Dział Ochrony Praw Dziecka przy Samorządzie rej. Wileńskiego zorganizował konkurs rysunków dla dzieci i młodzieży „Ja i moja rodzina”. Początkowo zakładano, że 10 najlepszych prac zostanie nagrodzonych wycieczką do Kowna, jednakże nadesłano aż 425 prac, liczba nagrodzonych również została więc podwojona. Do zwycięzców konkursu, nad którymi opiekę pełniły główne specjalistki ww. działu Krystyna Malinowska i Irena Ingielewicz, dołączyły też dzieci z gminy Podbrzeskiej pod opieką pani Danuty Vetrenkiene – pracownika socjalnego. W sumie zebrała się wspaniała gromada, prawdziwie wileńska – mówiąca w językach polskim, litewskim i rosyjskim. Już w drodze do Kowna dzieci zapoznały się ze sobą, a opiekunki zorganizowały mały quiz wiedzy o Kownie.

Kilka godzin w kowieńskim ZOO minęło na oglądaniu zwierząt, ptaków, ryb, jaszczurów oraz zwyczajnym spacerze po ogrodzie zoologicznym. Większość dzieci takie zwierzęta jak żyrafy, zebry, wspaniałe białe i rude misie czy małpy widziały na żywo po raz pierwszy. Niektóre zwierzęta niestety splatały nam figla chowając się w cieniu od upału – również z dala od naszych oczu. Staliśmy więc na przykład chwilę przy domku tygrysa wołając go, a on nawet nie raczył się pokazać. Na szczęście nikomu to humoru nie popsuło, bo wokół było mnóstwo innych ciekawych rzeczy, np. co odważniejsi potrafili nawet pogładzić po głowie pelikana.

Prawdziwą oazą odpoczynkową stał się dla nas kowieński McDonald, gdzie mogliśmy odpocząć, ochłonąć od palącego słońca, zjeść posiłek z lodami na deser, a w dodatku pokój dla gier umożliwił dzieciom zorganizowanie zawodów z rzucania piłek do kosza lub biegu w labiryncie na czas.

Po obiedzie mieliśmy najbardziej treściwą część naszej wycieczki – dzięki uprzejmości Prezes Związku Polaków w Kownie Pani Franciszki Abramowicz mieliśmy okazję poznać Kowno – jakiego nie znaliśmy. Z wielkim zaangażowaniem opowiadała nam o swoim rodzinnym mieście, zawiozła nas nad morze kowieńskie, w którym zanurzyliśmy nogi, a woda była cieplutka! Pokazała nam również jacht klub oraz jedyną na Litwie wodną elektrownię atomową. W trakcie spaceru po Kownie zobaczyliśmy zamek, romantyczne miejsce wpadnięcia Willi do Niemna, kościoły i przed kilkoma dniami uroczyście wyświęcony pomnik Błogosławionemu Janu Pawłu II – Wielkiemu Polskiemu Papieżowi.

Wracaliśmy zmęczeni, ale radośni, dzień był naprawdę wspaniały, a wiele dzieci pytało kiedy znów się spotkamy. Organizatorzy zastanawiają się więc nad kolejną wyprawą, by sprawić, aby te wakacje letnie były szczególne również dla tych, których na co dzień życie nie pieści wrażeniami.

Na zakończenie słowa podziękowania Samorządowi Rejonu Wileńskiego za udostępnienie autokaru na ten wspaniały wyjazd, specjalistkom Wydziału Ochrony Praw Dziecka Irenie Ingielewicz i Krystynie Malinowskiej oraz kierowniczce Silwii Lukoševičienė, organizacji dobroczynnej „Filantropia plus” za współorganizację i sfinansowanie wejściówek do ZOO oraz obiadu w McDonaldzie, pani Franciszce Abramowicz za poświęcony nam czas. Oraz wszystkim uczestnikom wyjazdu za wspólnie spędzony, niezapomniany dzień!

Gwiazdka 2010

Minął piękny, wręcz tajemniczy okres Świąt, w trakcie którego ludzie szczególnie pragną spełniać dobre  uczynki wobec bliźnich, mają bardziej wrażliwe i otwarte serca wobec najuboższych i najbardziej potrzebujących. Po Świętach pozostaje jednak wielka chęć podziękowania niezwykłym Osobom, które mimo, że pełnią dobroczynność na co dzień, wsparły inicjatywę Działu Ochrony Praw Dziecka i organizacji dobroczynnej „Filantropia plus”  umilenia świąt dzieciom z rodzin ubogich i asocjalnych. Szanowny  Ksiądz proboszcz Eduardas Kirstukas po raz kolejny użyczył na ten cel świece Caritasu, za co składamy z głębi serca płynące, najszczersze podziękowanie.

Ze środków finansowych za  sprzedane świece pracownicy socjalni obdarowali ok. 420 dzieci z gmin rejonu wileńskiego. Dzieci dostawały w prezencie to, co zwykle przynosi św. Mikołaj – słodycze oraz zabawki,  dla poszczególnych rodzin zaś kupowano rzeczy niezbędne: buty, rękawice, czapki, skarpety, artykuły szkolne.  Oprócz tego 35 dzieci z Rukojń i 10 dzieci z Nowej Wilejki miało ufundowany wstęp na zabawę karnawałową w DKP. Ogromnie dziękujemy za zaangażowanie pracownikom socjalnym samorządu rejonu wileńskiego, a także pani Helenie Rynkiewicz, wychowawczyni 1A klasy szk. śr. im.  J.I.Kraszewskiego, za zorganizowanie zbiórki zabawek w szkole.

Maleńkie dobre uczynki przerastają w wielkie wspólne dzieło –  pomocy najbardziej potrzebującym, a każda kupiona świeczka  wniosła w nie swój wkład.  Czyńmy więc dobro, a Pan Bóg wynagrodzi…

Ostróda 2010

Wspaniale! Superowo! Fantastycznie! Rewelacyjnie!

– takie epitety o  odbytych koloniach padały z ust dzieci po powrocie z Ostródy.

 

Już po raz drugi grupa dzieciaków z rodzin niepełnych, wielodzietnych i niezamożnych z Wilna, miała szczęście pojechać na kolonie do tego przytulnego i  gościnnego miasta na zaproszenie Warmińsko-Mazurskiego oddziału „Wspólnota  Polska”. Ostróda jest tym bardziej mila dla obozowiczów z Wilna,  ze spotykają ich tam wspaniali ludzie, prawdziwi profesjonaliści, chcący poświęcić dzieciom nie tylko swój czas, ale udzielić serca, nauczyć ciekawych rzeczy. Nade wszystko jednak w imieniu dzieci chciałabym podziękować nieustającemu w swych działaniach i chęci niesienia pomocy Prezesowi Warmińsko – Mazurskiego Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” Panu Piotrowi Dariuszowi Bonisławskiemu. To za jego pośrednictwem i dzięki współpracy z organizacją dobroczynną „Filantropia plus” z Wilna te szczególne wakacje mogły przeżyć najbardziej  ich potrzebujący. Poniżej zaś króciutkie relacje samych kolonistów:

Niedawno byłem na koloniach w Ostródzie. Spędziliśmy 10 wspaniałych dni. Każdy z nich był pełen przygód i ciekawych rzeczy, chodziliśmy na przeróżne wycieczki, zwiedzaliśmy zabytki. Odpoczywaliśmy nad przepięknym jeziorem Drwęckim, chodziliśmy na kręgle, na basen, jeździliśmy do agroturystycznego parku, płynęliśmy kanałem Elbląskim na promie. Zwiedziliśmy Gdańsk, Gdynię i Olsztyn. Wieczorami mieliśmy zajęcia z opiekunami oraz spędzaliśmy czas z kolegami grając w różne gry. Chciałbym najserdeczniej podziękować organizatorom tych kolonii za tak wspaniale spędzony czas, który na długo zostanie u mnie w pamięci. Były to najfajniejsze wakacje jakie kiedykolwiek miałem.      Michał Stankiewicz

Obóz Ostródzki był wspaniały.  Urocza Bocianówka…  jechaliśmy wozem przez las, przez pola. Mało brakowało, by wujek Andrzej (prosił byśmy go tak nazywali) zwiózł nas z urwiska (było to tylko dodatkowa atrakcja)! Na wozach złapała nas również ulewa, ale to tylko wzmocniło odczucie wspanialej przygody i zbliżenia z przyrodą! Po powrocie jedliśmy kiełbaski i piliśmy gorącą herbatę. Tę wyprawę zapamiętam na długo…. Gdy pogoda dopisywała chodziliśmy na spacer po mieście, karmić łabędzie lub na kąpiel słoneczną nad jezioro Drwęskie. W niepogodę panie uczyły nas robić ładną biżuterię (np. różyczki, biedronki, żmijki). Był też konkurs ,,TALENTÓW” w którym moja grupa zajęła I miejsce, a przedstawialiśmy piosenkę „Satelite”  – zwyciężczynię tegorocznej Eurowizji. Zwiedziliśmy Trójmiasto, Olsztyn, byliśmy nad morzem, a w niedzielę uczestniczyliśmy byliśmy we mszy świętej w Gietrzwałdzie. Dowiedzieliśmy się, że w tym miejscu było objawienie Matki Bożej. Chciałabym ogromnie podziękować organizatorom tego obozu, który pozwolił mnie i mojej siostrze Patrycji przeżyć rewelacyjne, niezapomniane wakacje.  Ewa Dragunaitie

Miałam okazje zwiedzić Polskę. Jeździłam na wspaniale kolonie. Było bardzo wesoło. Zwiedzaliśmy dużo miast, chodziliśmy nad jeziora. Poznałam dużo nowych koleżanek i kolegów. Były tez wspaniale panie, które nami się opiekowały. Dwa razy byliśmy na kręglach i dwa razy w parku wodnym. Co dzień mieliśmy smaczne posiłki – kanapki z herbatą na śniadanie, zupę i gorące danie na obiad, a na kolacje – chrupki z mlekiem. Było bardzo smutno, gdy odjeżdżaliśmy, nawet płakałyśmy.  Mimo to jestem bardzo zadowolona, że byłam na takich wspaniałych koloniach. Był to mój pierwszy tak długi wyjazd,  jechałam wiec do Polski z pewną obawą, bo wcale nie spodziewałam się, że tak wesoło i ciekawie spędzę ten czas.  Ela Tupikowska

Gwiazdka 2009

Ponad 300 paczek dla najbiedniejszych rodzin

Umilić dzieciństwo

Najpierw zdziwienie, a potem oczy pełne radości – takie uczucia wywoływały odwiedziny św. Mikołaja na twarzach dzieciaków, które z zaskoczenia często nie wiedziały, jak się zachować… 

260 dzieci z rodzin biednych i aspołecznych rejonu wileńskiego otrzymało świąteczne prezenty dzięki akcji charytatywnej zorganizowanej przez wydział ochrony praw dziecka samorządu rejonu wileńskiego przy współudziale Stowarzyszenia „Filantropia plus”.

W okresie świątecznym rozdano świąteczne paczki potrzebującym rodzinom gmin: rudomińskiej, duksztańskiej, niemieskiej, niemenczyńskiej, suderwskiej, ławaryskiej, zujuńskiej, pogirskiej, podbrzeskiej, rzeszańskiej i szaternickiej. Natomiast w minionym tygodniu mikołajkowe niespodzianki kończono dzielić w gminie bezdańskiej i miednickiej.

„Staramy się działalność naszej organizacji ukierunkować bardziej na zorganizowanie dzieciom wycieczek bądź kolonii, by miały możliwość poznania innego świata, niż ten, który mają na co dzień, a który często daleko odbiega od określenia normalny – mówiła Irena Ingielewicz, pracowniczka ww. wydziału. – Tym niemniej, organizując na święta akcję, chcemy, by dzieci miały przynajmniej drobne upominki od św. Mikołaja, którego odwiedziny tak ich cieszą”.

Z kolei sprawienie dzieciom radości stało się możliwe dzięki tym, którzy przyczynili się do pomocy, wspierając, jak kto potrafi. W wileńskiej parafii pw. Ducha Świętego zbierano dary, dzięki którym zorganizowane zostały również paczki żywnościowe, które wręczono przy okazji odwiedzin rodzicom. Ofiarowane przez proboszcza parafii niemenczyńskiej ks. Eduardasa Kirstukasa świece Caritasu były wsparciem finansowym, za które nabyto słodycze i prezenty. Wśród ofiarowanych na akcję rzeczy znalazły się też ubrania, które pracownicy socjalni zabrali do starostw, by tam rozdzielić najbardziej potrzebującym.

Sytuacja dzieci z rodzin aspołecznych jest bardzo trudna, o czym można się było przekonać podczas odwiedzin przy rozdawaniu prezentów. Prezenty trafiły nie tylko do dzieci z rodzin, w których dorośli częściej zaglądają do kieliszka niż do kucheni, by przygotować dzieciom ciepły posiłek. Wiele paczek z suchym prowiantem oraz prezentami świątecznymi powędrowało do rodzin, w których jest ciężka sytuacja materialna, ale pomimo tego rodzice starają się stworzyć swoim pociechom prawdziwy dom. Około 70 rodzin otrzymało paczki żywnościowe.

Największy ból serca wywołują sytuacje, gdy maluchy są traktowane jako źródło dochodu dla rodziców. Brudne i zaniedbane, mieszkające w domach bardziej przypominających baraki lub składziki, często posiłek mają wyłącznie w szkole. Dlatego, jak podkreślają pracownicy wydziału oraz organizatorzy akcji, bardzo ważne jest okazanie im zainteresowania, pokazanie lepszego świata. Może w przyszłości okruchy dobroci, których doświadczyły w dzieciństwie, zaowocują, a dzieci nie podążą śladami rodziców.

Kolejna akcja dobiegła końca, zaś jej organizatorzy już się zastanawiają nad zorganizowaniem dzieciom jakiegoś wyjazdu na letnie kolonie albo wycieczek podczas ferii. Pomysłów nie brakuje, byleby byli chętni niesienia pomocy tym, dla których los okazał się mniej łaskawy.

Teresa Worobiej

 

Mikołajki 2009

Wspólna akcja „Filantropii plus” z Wydziałem Ochrony Praw Dziecka

„Widzieć w oczach dziecka radość – to szczęście”

Już właściwie przyzwyczailiśmy się, że okres przedświąteczny jest wypełniony wszelkimi akcjami na rzecz Domów Dziecka, instytucji, zajmujących się osobami starszymi, samotnymi, chorymi. Instytucja Pożytku Publicznego „Filantropia plus” wspólnie z Wydziałem Ochrony Praw Dziecka Samorządu Rejonu Wileńskiego w dniu 6 grudnia br. zorganizowały wspaniałe święto mikołajkow.

Do uczestnictwa w imprezie zaproszono 115 dzieci z Bezdan, Niemenczyna, Rudomina, Rukojń, Mariampola, Rzeszy, Kowalczuk, Szaternik, Ławaryszek, Mickun, Sużan. Pracownicy socjalni ww. gmin rejonu wileńskiego pod kierownictwem Ireny Ingielewicz, Krystyny Malinowskiej oraz Olgi Szukiene, pracowniczek wydziału ochrony praw dziecka zorganizowali dzieci przede wszystkim z rodzin ubogich i wielodzietnych. Ich codzienność, czasem z winy dorosłych, daleko odbiega od szczęśliwego dzieciństwa, które należy się każdemu dziecku.

Teatr i… worek prezentów

„Podobną akcję organizowaliśmy już po raz drugi, z tym, że pierwszy raz wywieźliśmy zaledwie 40 dzieci – zauważyła Irena Ingielewicz. – Organizacyjnie było też nieco inaczej, ponieważ pierwszą taką akcję organizowaliśmy w czerwcu, na Dzień Dziecka. Teraz dokuczały nam wątpliwości, czy wszystko się uda zgodnie z naszymi zamiarami… Właściwie dzięki chętnemu zaangażowaniu pracowników socjalnych poszczególnych gmin, koleżankom z wydziału wszystko poszło bardzo sprawnie. Natomiast zmęczenie, spowodowane organizacją mikołajek, zostało stokrotnie zrekompensowane szczęściem i radością, jakie malowały się na twarzach dzieciaków”.

Uczestnikom święta, których wiek to od 4 do 14 lat, organizatorzy przyszykowali wyjazd na przedstawienie do Rosyjskiego Teatru Dramatycznego w Wilnie. Pełna efektów świetlnych i muzycznych oraz trzymającej w napięciu akcji, która współczesnemu widzowi przypada do gustu, bajka o Śpiącej Królewnie spodobała się wszystkim.

Zauważyć i okazać życzliwość

Z kolei dzieciaki po zakończeniu przedstawienia, wcale nie musiały szybko „wywędrować” z baśniowej krainy, gdyż przybył do nich św. Mikołaj. Słodycze sprawiły niemałą radość wszystkim. Po raz kolejny bowiem organizatorzy akcji doświadczyli, że „więcej jest radości w dawaniu niż otrzymywaniu”. Zaś dzieci cieszyły się, że jest ktoś, kto ich zauważył, okazał życzliwość.

Po imprezie w teatrze na Pohulance na dzieci czekała jeszcze jedna niespodzianka: trzema autokarami dzieciaki rozjechały się do McDonalds’ów. Tam zaś oprócz posiłku dzieci otrzymały baloniki i zabawki. Radości było co niemiara, zaś niektóre dzieci podkreślały, że otrzymanymi upominkami podzielą się z młodszym rodzeństwem, które czeka na nie w domu.

„Kiedy w poniedziałek rano przyszłam do pracy, zauważyłam, że moje pracowniczki są zadowolone, czują satysfakcję oraz nie żałują poświęconego czasu, stwierdziłam, że taka działalność niejako „pozalekcyjna” (pozaobowiązkowa) ma sens i warto czasem znieść jakieś niepowodzenia, by w końcu doświadczyć radości tych najbiedniejszych” – powiedziała „Tygodnikowi” Silva Lukoszevicziene, dodając, że człowieka ogarnia wielkie szczęście, kiedy widzi radość w oczach dziecka i wie, że tak się stało za jego przyczyną.

Dobroczynność, której na imię „Filantropia+”

Organizacja „Filantropia+” jako Instytucja Pożytku Publicznego powstała przed rokiem. Jej pomysł zrodził się u uczestniczek pielgrzymki do Ziemi Świętej Ireny Ingielewicz i Beaty Czaplińskiej. Jedna jako pracowniczka wydziału ochrony praw dziecka jest dobrze zorientowana w sytuacji rodzin aspołecznych, wielodzietnych, ubogich w rejonie wileńskim; druga – posiada doświadczenie organizowania projektów, zdobywania funduszy na akcje charytatywne. Do współpracy dołączyli się także pracownicy wydziału, angażując pracowników socjalnych poszczególnych gmin.

„W okresie przedświątecznym jest organizowanych wiele akcji charytatywnych, skierowanych na Domy Dziecka – podkreśliła współzałożycielka „Filantropii+” Beata Czaplińska. – Nie chcemy pomniejszać znaczenia tych dzieł. Tym niemniej zdaliśmy sobie sprawę, że podopieczni z tych placówek przynajmniej mają zabezpieczony byt materialny. Z kolei sytuacja dzieci z rodzin aspołecznych jest jakże odmienna: rodzice często zaglądający do kieliszka, niedbający o to, czy ich latorośle mają codziennie ciepły posiłek. Stąd pomysł, by pomóc właśnie takim dzieciom”.

Istnieje dobry świat

„Filantropia+” działa już od roku. Inicjatorki powołania organizacji starają się dostrzec także dzieci z rodzin tzw. niezamożnych. Ich rodziców często z braku pracy bądź różnych sytuacji życiowych zwyczajnie nie stać, by swoim kilkorgu dzieciom kupić bilety do kina lub wywieźć je do teatru na spektakl.

Oczywiście największy ból serca przyprawiają sytuacje, gdzie dzieci są traktowane nieraz jako „zasiłek” dla rodziców. I bynajmniej maluchy nie są winne, że spotkał ich taki los. „Filantropia+” nie zmieni świata, ale pragniemy tym dzieciom pokazać, że istnieje inny dobry, normalny świat. Myślę, że jeśli zaznają one trochę dobra od bliźnich, to wcale nie muszą powtórzyć losu rodziców” – dodaje Beata Czaplińska.

Roczne owoce

Przed rokiem w grudniu biednym i aspołecznym rodzinom zorganizowano świąteczne paczki żywnościowe. Przez dwa tygodnie latem 42 dzieci wypoczywało na koloniach w Ostródzie. Ponad 40 dzieci uczestniczyło we wspomnianym święcie w DKP z okazji Dnia Dziecka. W te dobroczynne akcje włączają się ludzie dobrej woli, wspierając materialnie, bądź organizacyjnie. Włączyli się też niektórzy księża wileńskiej diecezji. Już po raz drugi z rzędu proboszcz niemenczyńskiej parafii dziekan ks. Edward Kirstukas ofiarowuje na tę charytatywną działalność świece Caritas. Rozpowszechniane przez współpracowników samorządu rejonu wileńskiego, pracowników gmin są niemałym zastrzykiem finansowym. Do akcji w roku ubiegłym włączyli się również proboszcz parafii MB Królowej Pokoju w Nowej Wilejce ks. Wojciech Górlicki, natomiast parafie w Szumsku i w Ławaryszkach rozpowszechniły na ten cel dużo świec.

W roku bieżącym w kościele Ducha Świętego w Wilnie proboszcz Wiktor Bogdziewicz zainicjował zbieranie darów na akcję. Finanse są zdobywane m.in. poprzez pisanie projektów do Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, czy też Ambasady RP w Wilnie.

Teresa Worobiej

Fot. autorka

Kolonie w Ostródzie 2009

Niezapomniane wakacje miało 42 dzieci z rodzin niezamożnych oraz asocjalnych rejonu wileńskiego tego lata. Na zaproszenie Stowarzyszenia „Na Rzecz Jakości w Oświacie” z Ostródy, wileńska SWUP „Filantropia plus” oraz Wydział Ochrony Praw Dzieci Rejonu Wileńskiego wytypowało kandydatów na 2 tygodniowe kolonie, które stały się dla nich niezapomnianą przygodą tego lata. Podczas 2-tygodniowego pobytu nad mazurskimi jeziorami dzieciaki mogły do woli kąpać się, opalać się, grac w siatkówkę i po prostu bawić się na gorącym piasku plaży. Pobyt ten był również połączeniem przyjemnego z pożytecznym  + dzieci miały rozgrywki sportowe, naukę tańca integracyjnego,  uczestniczyły w wielu konkursach, mając możliwość zaprezentować swoje umiejętności artystyczne bądź plastyczne. Nie zabrakło też gier edukacyjnych i planszowych, rozwijających wiedzę i zdolności obozowiczów. Wieczorki nie obyły się bez wspólnego biesiadowania przy ognisku, wesołych śpiewów, dyskotek z turniejem tańca oraz oglądania ciekawych filmów.

Te niezwykle kolonie były także czasem zwiedzania i poznawania. Dzieci miały okazje zwiedzić Gdańsk oraz zanurzyć nogi w falach Bałtyku. Wielu dzieci po raz pierwszy były w ZOO – nie warto chyba mówić jakich doznań udostępniła im taka wycieczka. Dokładnie również zwiedziły i poznały przytulne miasto swego pobytu – Ostródę. Miały okazję odwiedzić gospodarstwo agroturystyczne oraz odbyć rejs statkiem po kanale Ostródzko-Elbląskim. Jeden dzień pobytu był przeznaczony na pobyt w prawdziwie kowbojskim miasteczku Western City – a tam – dzieci strzelały z łuków, broni, przebierały się za kowbojów, oglądały występy kaskaderów na koniach, pokazy artystów „z dzikiego zachodu” i tresowanych koni.

Pragnę zaznaczyć, ze uczestnikami kolonii były dzieci, które pochodzą z rodzin wielodzietnych lub ryzyka socjalnego, których szara codzienność nie rozpieszcza atrakcjami, na co dzień przeżywają horror psychiczny i fizyczny,  które  sa najczęściej zwyczajnie głodne – mimo ze żyją w XXI wieku.

Wyrażamy ogromna wdzięczność dla Pana Dariusza Piotra Bonisławskiego, Prezesa Stowarzyszenia „Na Rzecz Jakości w Oświacie”  za jego działalność, za umożliwienie tym dzieciom z Wilna przeżycia niezapomnianych chwil. Irena Ingielewicz, Krystyna Naimowicz oraz Ilona Bogdanowicz – pelniące funkcje opiekunek  kolonii – poświęciły swoje własne urlopy i prywatny czas -aby  umożliwić dzieciakom ten wyjazd. Takie wakacje niewątpliwie będą miały wielki wpływ na ich ogólny światopogląd, dążenia, a nawet wizje przyszłości.

Z sugestiami

Skontaktuj się z nami

Kontakt

Swedbank, nr konta LT69 7300 0101 1108 9616 SWIFT/BIC HABALT22 info@filantropia.lt
logotipas

Copyright © 2016
All Rights Reserved